Nadaj zdjęciom charakteru! - sposoby na gradację kolorystyczną


Hej!
Dzisiaj chcę wam pokazać sposoby na dodanie zdjęciom charakteru. Obrobić zdjęcie umie każdy - jedni trochę lepiej, drudzy gorzej, ale podstawowa obróbka podkręci nam kolorki, jasność i na tym się kończy. Niektórym zdjęciom można nadać charakter poprzez dodanie ciekawych kolorów. Zapraszam!

Pierwszy sposób wymaga użycia Photoshopa.


Tak wygląda moje zdjęcie po wstępnej obróbce.


Tworzymy warstwę dopasowania Mapa gradientu (okno warstw, ikonka kółka przekreślonego na ukos).


Pojawia nam się okienko z naszym gradientem. Klikamy na gradient.


Tutaj możemy dokładnie dostosować nasz gradient. Na dole i na górze gradientu znajdują się suwaczki. Klikamy na prawy dolny suwak a następnie w polu Znaczniki wybieramy kolor.


Przechodzimy na stronę internetową color.adobe.com/pl/create/color-wheel/. W polu Reguła wybieramy Dopełniający. Jedną stronę suwaka dostosowujemy do koloru, który przeważa na naszym zdjęciu. Suwakami poniżej możemy ustawić kolor jeszcze dokładniej. Pod każdym kolorem pojawia się kod HEX, który możemy wkleić do Photoshopa.


Według koła kolorów powinienem użyć koloru fioletowego. Skopiowałem kolor i wkleiłem jego kod w pole #.
Teraz zmieniamy mieszanie warstwy Mapa gradientu na tryb Łagodne światło.


Teraz bawimy się suwaczkami, jak i drugim kolorem i dostosowujemy zdjęcie do własnych preferencji.


Tak wygląda zdjęcie po moim dostosowaniu. Mimo wszystko chciałbym, aby efekt był nieco łagodniejszy. W tym celu zmieniam krycie warstwy na 50%


Tak wygląda skończone zdjęcie. Dla porównania dorzucam zdjęcia z 50% krycia i 100% obok siebie, jak i zdjęcie przed i po.



Drugi sposób nie wymaga żadnego oprogramowania. Wchodzimy na tę stronę: https://pixlr.com/express/


Wybieramy Browse i wczytujemy nasze zdjęcie.


Teraz przechodzimy do zakładki Effect.


Wybieramy interesującą nas kategorię. Ja wybrałem Vintage.


Wybieramy interesujący nas efekt. Możemy dostosować jego krycie suwakiem Amount.


Niestety po dodaniu efektu ubyło trochę nasycenia koloru, więc podkręcam kontrast w zakładce Adjustment.


Teraz możemy zapisać nasze gotowe zdjęcie!


Pamiętajcie o zapisywaniu z najwyższą jakością! ;)


Niestety efekty na pixlr nie są dla mnie w pełni zadowalające.

Oto różnice między sposobem z użyciem Photoshopa i sposobem z użyciem Pixlr.


PLUSY PHOTOSHOPA

• większa dowolność
• lepsze, bardziej naturalne efekty
• możliwość wymaskowania elementów, których nie chcemy poddać gradacji

MINUSY PHOTOSHOPA

• konieczność posiadania go zainstalowanego


PLUSY PIXLR

• szybka obsługa
• brak konieczności instalacji, przydaje się gdy korzystacie z komputera innej osoby, czy nawet w szkole

MINUSY PIXLR

• brak większych możliwości
• ograniczona liczba efektów

Mam nadzieję, że mój post wam się przydał. Jeżeli macie jakieś pytania to zapraszam do komentowania. Która wersja podoba wam się bardziej? Do następnego! :)











Porównanie obiektywów Helios!


Cześć!
W ostatnim poście mogliście zobaczyć zdjęcia z trzech obiektywów. Były to dwa Heliosy i standardowy kit. Postanowiłem zrobić porównanie obu obiektywów pod względem ich budowy, komfortu użytkowania i finalnych zdjęć.




1. Helios 44M

 Ten Helios jest pierwszym, który posiadałem. Jak widzicie, ten model nie ma żadnej cyferki. Wyróżnia się przełącznikiem, którym możemy przełączać tryb przysłony. W Heliosach bez tego przełącznika, przysłona zamyka się do ustawionej wartości po wciśnięciu bolca na spodzie obiektywu. Ten przełącznik umożliwia nam zmienianie przysłony bez konieczności wciskania tego elementu. Podstawowe płaskie adaptery nie mają możliwości blokady tego bolca, więc bez rozkręcania obiektywu się nie obejdzie, jeśli chcemy mieć kontrolę nad przysłoną. Całe szczęście mój adapter blokuje ten bolec, więc dla mnie nie ma znaczenia czy ten przełącznik jest czy go nie ma. 


Sam obiektyw jest całkiem ciężki. Jeśli chodzi o wygląd, moim zdaniem wygląda bardzo estetycznie. Idealnie pasuje do mojego adaptera, który jest dość duży. Przypięty do obiektywu adapter nie odstaje, więc w zestawieniu wyglądają jak jedna całość.




Omówmy sam obiektyw od samej góry. Pierwszy pierścień służy do ustawiania punktu ostrości, a drugi do ustawiania wartości przysłony.


2. Helios 44M-2

Ten obiektyw mam od niedawna. Jak widzicie, nazwa obiektywu jest napisana po rosyjsku. Nigdy wcześniej na żywo nie spotkałem się z tym modelem z numerkiem 2. Ten obiektyw nie posiada już przełącznika trybu przysłony, więc nie zmienimy jej wartości, jeżeli nasz adapter nie blokuje bolca.

Obiektyw jest zdecydowanie lżejszy od poprzedniego. Jest również mniejszy i odstęp między adapterem, a obiektywem jest mocno widoczny. Niestety zapomniałem zrobić zdjęcia, więc nie jestem w stanie wam tego pokazać. Wygląd obiektywu zdecydowanie mniej mi się podoba. 

Ten obiektyw składa się z trzech pierścieni. Pierwszy - najcieńszy - to pierścień przysłony, który chodzi bez żadnych "stopni" (nie czuć żadnego oporu, pierścień chodzi jak luźno chodzący pierścień ostrości). Jednakże nad tym pierścieniem jest jeszcze jeden, który przynajmniej w moim przypadku działa dość opornie. Blokuje on przysłonę do pewnego stopnia. Na przykład, jeżeli ustawimy na nim wartość 11, to pierścieniem poniżej nie będziemy mogli kręcić poza wartość 11. Nie do końca rozumiem to rozwiązanie, albo ja źle je interpretuję. Następny pierścień służy do ustawienia punktu ostrości.

Przejdźmy teraz do samych zdjęć. Aby efekty były wiarygodne, zdjęcia były robione w praktycznie identycznym kadrze. jedyne odrobinę podczas zmieniania obiektywów przesunął mi się statyw, który musiał leżeć oparty o taboret.


To jest zdjęcie wykonane pierwszym obiektywem, Helios 44M


To jest zdjęcie wykonane drugim obiektywem, Helios 44M-2

Jak widzicie zdjęcie wykonane drugim obiektywem jest bardziej zamglone. Oba obiektywy dokładnie wyczyściłem przed wykonaniem zdjęć, więc 44M-2 nie był tak brudny jak na zdjęciach, które widzieliście wcześniej.
Podczas mojego normalnego wykonywania zdjęć zauważyłem, że drugi obiektyw ostrzy z nieco mniejszej odległości niż pierwszy. Kolejną różnicą są aberracje chromatyczne. W przypadku drugiego obiektywu są trochę mniejsze.
Dodam, że zdjęcia nie były w żaden sposób obrabiane, oprócz lekkiego wyostrzenia.

Dla porównania wrzucam zdjęcie zrobione kitem.


Zdjęcie zrobione z maksymalną ogniskową dla tego obiektywu, czyli 42 mm. Kadr również był ten sam.

Efekty oceńcie sami. Mnie lepiej pracuje się z modelem 44M i daje według mnie lepsze efekty. Przełącznik trybu przysłony również działa na jego korzyść. Jeżeli robicie zdjęcia Heliosami to podzielcie się ze mną jakimi modelami się posługujecie. Mam nadzieję, że porównanie wam się spodobało! :)





Kolejna kocia sesja! - coś nowego...


Hej!
Dzisiaj szybki post fotograficzny. Tematyka kotów bardzo mnie wciągnęła i uwielbiam robić zdjęcia zwierzakom. Postanowiłem pokazać wam dzisiaj nową kocią sesję, ale tym razem z nowym bohaterem, który miło ze mną współpracował. Zapraszam! :)




Jedno z moich pierwszych zdjęć B&W, które bardzo mi się spodobało, głównie ze względu, że udało mi się uchwycić kropelki wody i kotek popatrzył się na mnie. Drapieżny wzrok nie jest raczej przypadkowy, kocica miała mnie już serdecznie dosyć.




Tu pojawia się nasz nowy model, który wita się z wami tylną łapką! Lepiej tylną niż wcale!



To jest jedno z moich ulubionych, które udało mi się zrobić, ale nie najlepsze.



To zdjęcie jest zdecydowanie moim ulubionym. Nie wiem w sumie co mnie tak bardzo do niego ciągnie, ale według mnie ma klimat i to zdjęcie znalazło się jako tapeta na moim telefonie!

Pod względem czysto technicznym - pierwsze dwa zdjęcia były robione kitem, trzy następne Heliosem 44M, a reszta Heliosem 44M-2, który niedawno wpadł mi w ręce. Mam zamiar zrobić porównanie tych dwóch obiektywów, więc za tydzień tego typu notki się spodziewać. Na dzisiaj jest to tyle, zapraszam do komentowania! :)

Najlepszy sposób na wyostrzanie zdjęć!


Ostre zdjęcie jest zawsze pożądane. Mimo tego, że mamy różne sposoby wyostrzania, to nie odratują nam poruszonego lub mocno nieostrego zdjęcia. Wyostrzanie służy do podkreślenia ostrości zdjęć, a nie do jej "tworzenia". Pokażę wam według mnie najlepszy sposób na wyostrzanie zdjęć. Oczywiście będziemy pracować w Photoshopie, ale prawie identycznie działa to w Lightroomie.

Pierwszym krokiem jest oczywiście otworzenie zdjęcia w ACR. Zdjęcia w formacie RAW otworzą się w nim automatycznie. Jeżeli robicie zdjęcia w JPG musicie:


1. Wejść w Edycja > Preferencje > Camera Raw...
2. Wybrać ustawienia w sekcji Obsługa formatów JPEG i TIFF tak, jak na poniższym obrazku:


Teraz każdy plik JPG będzie najpierw otwierane w Camera Raw. Szybko obrobiłem zdjęcie, tylko żeby lepiej wyglądało. Przechodzimy to trzeciej zakładki - Szczegół. Tam znajdują się narzędzia do wyostrzania i odszumiania zdjęć. Na początek zajmiemy się ostatnim suwakiem - Maskowanie. Wciskamy lewy Alt i przeciągamy suwak, aż element, który chcemy wyostrzyć będzie zaznaczony białym kolorem. Dzięki temu, wyostrzymy krawędzie tylko ostrych obiektów, a nie całe zdjęcie. Przecież nie chcemy wyostrzać rozmycia, prawda? Pozostałe parametry zostawiamy w spokoju. Dużo naturalniej wyglądają zdjęcia wyostrzone z mniejszym promieniem, a większą ilością. Teraz według uznania przeciągamy ilość. Nie musimy się przejmować dużymi ilościami, ja stosuje wartości do 70, nie więcej.


Pamiętajcie o jednej ważnej rzeczy! Wyostrzanie zdjęć może wydobyć więcej szumów, więc polecam użyć małej redukcji szumu. Nigdy nie ustawiajcie odszumiania na 100, zdjęcie przez to się "rozmywa" i zanikają szczegóły. Polecam skorzystać z rady, którą podaje nam program - ustawiamy podgląd na 100% i widzimy wszystko w dokładnym przybliżeniu.


Poniżej zobaczycie zdjęcie przed i po wyostrzaniu. Różnica jest zauważalna, ale mogłem przymknąć przysłonę podczas fotografowania, wtedy większy obszar byłby naturalnie ostry i różnica byłaby bardziej widoczna.


Na koniec wstawiam całe zdjęcia przed i po.



Mam nadzieję, że poradnik wam się przydał. W innych programach stosujcie zasadę mały promień duża ilość, a zdjęcia będą również ładnie wyostrzone. Jeżeli macie jakieś inne sposoby, chętnie poczytam. Ja przedstawiłem mój sprawdzony sposób, który jest dla mnie najbardziej efektywny. Czekam na wasze komentarze!






Nowy obiektyw! - Helios 44M


Hej!
Już od dłuższego czasu wiedziałem, że mój tata posiada starego Zenita. Nigdy się nim mocno nie interesowałem, ale jak już dłuższy czas temu zobaczyłem, że przymocowany jest do niego Helios, wiedziałem że kiedyś muszę go mieć. Prawie dwa tygodnie temu udało mi się wreszcie kupić adapter i przymocowałem go do swojego aparatu. Pierwsze zdjęcia zrobione tym obiektywem mnie zachwyciły. Swojego kita nie lubię - rozmycie jest dość słabe, a zmiennoogniskowość w sumie nic mi nie daje, bo cały czas pracowałem na maksymalnej ogniskowej. Helios kompletnie odmienił moje zdjęcia i mimo faktu, iż ciężej się nim pracuje (wiadomo, tylko manual) to nie wyobrażam sobie robić teraz zdjęcia czymś innym. Oczywiście co to by był za post, gdybym nie wstawił żadnych zdjęć? Zapraszam na krótki pokaz!

Żeby nie pisać parametrów pod każdym zdjęciem: wszystkie w ISO 100, od 1/125s do 1/400s, przysłona praktycznie wszędzie 2.0

To jest jedno z pierwszych zdjęć, gdzie nie zagłębiałem się w obróbkę.


Tutaj podobnie, pszczółka oczywiście najważniejsza :)

To jest jedno z moich ulubionych zdjęć. Zwykła pokrzywa, nic więcej, a całkiem fajnie według mnie wyszła.


To zdjęcie robiłem w sumie wracając ze szkoły w ostrym świetle. Zadowolony do końca nie jestem, ale wstawić nie zaszkodzi ;)







To jest najnowsze zdjęcie ze wszystkich. Wszystkim polecam focić kury, są bardzo fotogeniczne! ;)


W moich zdjęciach pojawiły się też pierwsze portrety! Jestem z nich całkiem zadowolony!


Na zdjęciach znajduje się Zosia. Wpadajcie na jej bloga!

To byłoby na tyle! Przepraszam za dłuższą nieobecność. Była ona spowodowana kompletnym brakiem czasu. Na tygodniu szkoła i inne mniej lub bardziej ważne sprawy, a weekendy były dniami ciężkiej pracy nad projektem na konkurs. Mimo wszystko postaram się z powrotem pisać regularnie. Do następnego! :)