Nowy obiektyw! - Helios 44M
Hej!
Już od dłuższego czasu wiedziałem, że mój tata posiada starego Zenita. Nigdy się nim mocno nie interesowałem, ale jak już dłuższy czas temu zobaczyłem, że przymocowany jest do niego Helios, wiedziałem że kiedyś muszę go mieć. Prawie dwa tygodnie temu udało mi się wreszcie kupić adapter i przymocowałem go do swojego aparatu. Pierwsze zdjęcia zrobione tym obiektywem mnie zachwyciły. Swojego kita nie lubię - rozmycie jest dość słabe, a zmiennoogniskowość w sumie nic mi nie daje, bo cały czas pracowałem na maksymalnej ogniskowej. Helios kompletnie odmienił moje zdjęcia i mimo faktu, iż ciężej się nim pracuje (wiadomo, tylko manual) to nie wyobrażam sobie robić teraz zdjęcia czymś innym. Oczywiście co to by był za post, gdybym nie wstawił żadnych zdjęć? Zapraszam na krótki pokaz!
Żeby nie pisać parametrów pod każdym zdjęciem: wszystkie w ISO 100, od 1/125s do 1/400s, przysłona praktycznie wszędzie 2.0
To jest jedno z pierwszych zdjęć, gdzie nie zagłębiałem się w obróbkę.
Tutaj podobnie, pszczółka oczywiście najważniejsza :)
To jest najnowsze zdjęcie ze wszystkich. Wszystkim polecam focić kury, są bardzo fotogeniczne! ;)
Na zdjęciach znajduje się Zosia. Wpadajcie na jej bloga!
To byłoby na tyle! Przepraszam za dłuższą nieobecność. Była ona spowodowana kompletnym brakiem czasu. Na tygodniu szkoła i inne mniej lub bardziej ważne sprawy, a weekendy były dniami ciężkiej pracy nad projektem na konkurs. Mimo wszystko postaram się z powrotem pisać regularnie. Do następnego! :)
Już od dłuższego czasu wiedziałem, że mój tata posiada starego Zenita. Nigdy się nim mocno nie interesowałem, ale jak już dłuższy czas temu zobaczyłem, że przymocowany jest do niego Helios, wiedziałem że kiedyś muszę go mieć. Prawie dwa tygodnie temu udało mi się wreszcie kupić adapter i przymocowałem go do swojego aparatu. Pierwsze zdjęcia zrobione tym obiektywem mnie zachwyciły. Swojego kita nie lubię - rozmycie jest dość słabe, a zmiennoogniskowość w sumie nic mi nie daje, bo cały czas pracowałem na maksymalnej ogniskowej. Helios kompletnie odmienił moje zdjęcia i mimo faktu, iż ciężej się nim pracuje (wiadomo, tylko manual) to nie wyobrażam sobie robić teraz zdjęcia czymś innym. Oczywiście co to by był za post, gdybym nie wstawił żadnych zdjęć? Zapraszam na krótki pokaz!
Żeby nie pisać parametrów pod każdym zdjęciem: wszystkie w ISO 100, od 1/125s do 1/400s, przysłona praktycznie wszędzie 2.0
To jest jedno z pierwszych zdjęć, gdzie nie zagłębiałem się w obróbkę.
Tutaj podobnie, pszczółka oczywiście najważniejsza :)
To jest jedno z moich ulubionych zdjęć. Zwykła pokrzywa, nic więcej, a całkiem fajnie według mnie wyszła.
To zdjęcie robiłem w sumie wracając ze szkoły w ostrym świetle. Zadowolony do końca nie jestem, ale wstawić nie zaszkodzi ;)
To jest najnowsze zdjęcie ze wszystkich. Wszystkim polecam focić kury, są bardzo fotogeniczne! ;)
W moich zdjęciach pojawiły się też pierwsze portrety! Jestem z nich całkiem zadowolony!
Na zdjęciach znajduje się Zosia. Wpadajcie na jej bloga!
To byłoby na tyle! Przepraszam za dłuższą nieobecność. Była ona spowodowana kompletnym brakiem czasu. Na tygodniu szkoła i inne mniej lub bardziej ważne sprawy, a weekendy były dniami ciężkiej pracy nad projektem na konkurs. Mimo wszystko postaram się z powrotem pisać regularnie. Do następnego! :)














